Przemek Strączek

Recenzje

Polskie Radio 3/8/2010 – recenzja płyty „Light & shadow”

„Nie za często pojawiają się płyty, na których możemy usłyszeć muzykę improwizowaną na gitarę… Dzięki płycie „Light & Shadow” dane mi jest docenić też umiejętności Przemysława Strączka. Lider własnego tria, założonego w 2006 roku, dokonał bardzo dobrego ruchu, zapraszając do wspólnego grania trębacza Jerzego Małka. Robi on u Strączka to, co potrafi najlepiej -  mainstream. I bez różnicy czy są to partie szybkiego, krwistego grania, czy balladowe, miłe dla ucha sola – jego trąbka i flugelhorn są niezastąpionym elementem tego krążka. Najlepiej wypadają w duetach z liderem, intrygujące są te ich dyskusje, przekomarzania i wymienianie się pierwszoplanową rolą…

Olga Spasojewska


Jazz Forum 6/2010 – recenzja płyty Light & Shadow

Autor tej płyty „kupił” mnie od razu pierwszym utworem: dowcipnym, doskonale zagranym, a przede wszystkim oryginalnie wymyślonym…(Visa Ve)

Płyta nie może znużyć, gdyż utwory są zróżnicowane, a delikatne brzmienie gitary inkonstruowane jest od czasu do czasu solówkami trąbki. Udział Jurka Małka daje wszystkim nagraniom „jazzowy pazur”. Solówki są doskonałe technicznie, bez zarzutu i zawsze potrafią zaskozyć oryginalnością. To wznosi cała muzykę na wyższy poziom. Bardzo pięknie jest grana przez obu solistów Strączka i Małka ballada Nine Dreams…

Ryszard Borowski


Trzy Kwadranse Jazzu  22.03.2010

„Przemysław Strączek, to nazwisko pojawia się w tym programie chyba po raz pierwszy. Mam nadzieję, że nie ostatni”.

Jan Ptaszyn Wróblewski


Magazyn Top Guitar Nr 28  3/2010

recenzja płyty
Light & Shadow

„To juz drugi album sygnowany nazwiskiem tego gitarzysty – powinien on być bardzo miłym prezentem dla gitarzystów spod znaku mainstreamowego jazzu gitarowego.
W wysmakowanych kompozycjach słychac echa Jim’a Halla i jego ucznia Pata Methenego.
Pierwszy utwór „Visa Ve” oraz tytułowy „Light & Shadow” to właśnie takie klimaty – trochę
post-bopowe, trochę komedowskie. Pięknie gra w nich (nie tylko w nich) na tłumionej trąbce
Jerzy Małek. Ballada „Nine Dreams” to piekny temat „rozpływający” się w uszach niczym „My one and only love” – dla mnie prawdziwie uroczy moment płyty. Przemysław Strączek czuje się chyba najlepiej w takiej estetyce, bo w „Between Night & Day” z łatwością buduje piekny klimat gitara klasyczną, grając razem ze smykami i kontrabasem miłe nawet dla niewyrobionego jazzowo ucha nutki. „La Havana” kołysze w latynowskich rytmach (Sebastian Kuchczyński dr.),
zapewniajac słuchaczom „plażowym” tematem granym przez Strączka oraz sambowym basem Macieja Garbowskiego lekki i radosny nastrój. Z kolei kończący płytę „Kocham cię kochanie moje” jest niby-coverem, rozbudowanym nastrojami i formą , by dać nam do myślenia, gdy zamilkną juz ostatnie dźwięki krążka. Albumem tym Przemysław Straczek udowodnił (jesli w ogóle musi coś udowadniać), że jest wszechstronnym gitarzystą i przede wszystkim zdolnym aranżerem i kompozytorem, z łatwością poruszającym się po współczesnych meandrach jazzu”.

Maciej Warda


Życie Warszawy MD 04-06-2009

„Nagradzany w wielu konkursach gitarzysta Przemysław Strączek inspiracji szuka w muzyce Jima Halla i Kurta Rosenwinkla. Od trzech lat prowadzi własne trio, które zadebiutowało ciekawą płytą „Earthly Room”. W Tygmoncie towarzyszyć mu będą Andrzej Zielak i Bartek Staromiejski”.






engine: wordpress